05 Wrz

Podcinanie skrzydeł

TY Podejmujesz życiową decyzję

Właśnie podjąłeś odważną decyzję, którą nosiłeś w sercu od wielu miesięcy, a może nawet lat. Nie było łatwo, bo miałeś mnóstwo obaw, wątpliwości i niepewności. To one Cię powstrzymywały. Z drugiej strony pragnienie zmiany nie pozwalało Ci zasnąć. Teraz to już jednak historia. Zmienisz pracę, wyjedziesz do innego miasta, zaczniesz wszystko od nowa. Albo nie aż tak. Wrócisz do malowania. W pobliskiej galerii właśnie organizują warsztaty. Wyciągniesz z szuflady notatki i zapiszesz się na kurs pisarski. Pójdziesz na prawo jazdy i nie będziesz już zależna od uprzejmości innych osób.

Te wszystkie nowe sytuacje, które napawają Cię radością, euforią, zapałem mogą wywołać szok u osób zainteresowanych Twoją przewidywalnością i stabilnością. Ich największym pragnieniem jest zachowanie status quo. Ich celem jesteś TY niezmienna.

KTOŚ zaczyna się bać

W chwili gdy Ty oczekujesz wsparcia, akceptacji, otuchy, “podcinacze skrzydeł” zaczynają zastanawiać się jak sprowadzić Cię na ziemię, ostudzić Twój zapał, podważyć poczucie własnej wartości. Snują, z pozoru niewinny plan, zatrzymania Cię w miejscu, w którym jesteś.

Twoim największym błędem jest przekonanie, że  bliższe i dalsze otoczenie podzieli Twój entuzjazm, poczuje dokładnie to samo co Ty, wesprze Cię z całych sił.

To oczywiście może się zdarzyć, ale może też być zgoła inaczej.

Do głowy Ci nie przyjdzie, że „podcinacze skrzydeł” Twoją zmianę postrzegają jako zagrożenie dla siebie. – Ale dlaczego ?- zapytasz szczerze zaskoczona.

To proste. Realizacja Twojego nowego wyzwania może oznaczać, że przestaną mieć na Ciebie wpływ, albo, że nie będziesz miała dla nich czasu, albo poznasz nowych ludzi, rozwiniesz się, staniesz się bardziej samodzielna, niezależna.

Twoja zmiana w największym stopniu dotknie bliskie Ci osoby: partnera, rodziców, rodzeństwo, przyjaciół, znajomych, współpracowników. Wszyscy oni mogą nie poradzić sobie z tym, że idziesz do przodu. Możesz być ich wyrzutem sumienia. Właśnie zamierzasz zrobić to, na co oni nigdy się nie odważyli.

I ten KTOŚ zaczyna działać

Podcinanie skrzydeł nie musi być powodowane złymi intencjami. Może wynikać z przeniesienia na Ciebie  słabości i deficytów tych, którzy Cię powstrzymują i zniechęcają. Partner może być przerażony faktem, że on już Ci nie wystarcza. Rodzice w naturalny sposób chcą Cię ustrzec przed porażką. Kolega z pracy widzi w Twojej nowej aktywności zagrożenie dla swojej pozycji w firmie.

Podcinanie skrzydeł wcale też nie musi być ewidentne. Może przybierać mniej lub bardziej wyrafinowane formy:

  1. studzenia zapału: po co Ci to?, mnie by się nie chciało…nie oczekuj zbyt wiele od życia…
  2. sceptycyzmu: nigdy wcześniej tego nie robiłaś, ja nie wiem czy to jest dla Ciebie?
  3. czarnego scenariusza: co będzie jak Ci się nie uda?
  4. pozornej akceptacji: no tak, ale…
  5. godzenia w poczucie własnej wartości: nigdy nie byłaś przedsiębiorcza
  6. szantażu emocjonalnego: myślałam, że rodzina jest dla Ciebie ważna
  7. sarkazmu: no jak tam Twoja książka, masz już Nobla?

 TY musisz się bronić

Możesz zrobić różne rzeczy, w zależności od sytuacji. Po pierwsze znajdź osobę, a najlepiej osoby, które udzielą Ci wsparcia i będą po Twojej stronie. Odetnij się od tych, którzy nie znają Ciebie, Twoich pragnień i aspiracji i otwarcie je dyskredytują, albo zwyczajnie zazdroszczą. Taka jest cena rozwoju. Niektórych po prostu musimy wyprosić z naszego życia. Nie ma co rozpaczać. Ich miejsce szybko zajmą inni, bardziej zainteresowani Twoim szczęściem. Tym, którzy mają dobre intencje, kochają Cię, daj czas. Porozmawiaj szczerze o swoich planach, przekonaj, że nie są one dla nich żadnym zagrożeniem. Poproś o pomoc, zaangażuj, nie trzymaj na bocznym torze, albo w nieświadomości. Brak wiedzy potęguje niepewność, strach i niedorzeczne spekulacje. Być może będziesz musiała twardo grać, ale za nic na świecie nie możesz zrezygnować z siebie, tylko dlatego, że ktoś ma na Ciebie inny plan. Pielęgnuj w sobie poczucie własnej wartości, przypominając sobie i innym o swoich sukcesach. Możesz też pamiętać o porażkach i wnioskach, które z nich wyciągnęłaś i dzięki nim jesteś silniejsza.

Znajdź SWOJĄ tarczę obronną

Moją są słowa G. Vaynerchuk’a:

„Nikt nie motywuje mnie tak, jak człowiek, który we mnie nie wierzy”

    Komentarze

  1. 6 września 2020

    Dobrze jest wiedzieć, że tacy podcinacze nie pomagają. Często wydaje się nam, że mają rację i robią to dla naszego dobra, więc sami odpuszczamy. Podcinacz żyje dalej, a my wewnętrznie cierpimy.

    Odpowiedz
  2. 22 listopada 2020

    No właśnie Monika, warto mieć świadomość jak działąją i dlaczego. Często w dobrej wierze, mają dobre intencje, ale jak wiadomo dobrymi intencjami jest piekło usłane…

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *